Znakomity start, super zakończenie!
2014-09-22
Futsalowcy Cleareksu i Mareksu rozpoczęli sezon od wyjazdowych zwycięstw, natomiast piłkarki ręczne Ruchu miały wymarzoną końcówkę meczu w Piotrkowie Trybunalskim.
O meczu "Niebieskich" – w ramach 3. kolejki PGNiG Superligi – będzie się mówiło latami. Podopieczne Marcina Księżyka nie były faworytkami w starciu z Piotrcovią. Rywal bowiem bardzo dobrze rozpoczął sezon (wygrał z Nowym Sączem i zremisował niespodziewanie w Elblągu). Spotkanie z Ruchem rozpoczęło się od wymiany ciosów. Drużyny szły "łeb w łeb", w 22. minucie było 10:10. Wtedy jednak rozpoczął się "odjazd" Piotrcovii. Dzięki skutecznej końcówce I połowy gospodynie schodziły do szatni przy stanie 16:12. Wprawdzie po rzucie Agnieszki Pieniowskiej Ruch zmniejszył stratę do dwóch "oczek" (17:15 dla Piotrcovii), ale później znów przytrafił mu się fatalny w skutkach przestój. W 50. minucie Piotrcovia prowadziła 23:16. I wówczas wydarzyło się co niesamowitego! Chorzowskie piłkarki – nie mając już nic do stracenia – ruszyły do ataku. Ciężar odpowiedzialności wzięły na siebie Marlena Lesik i Agnieszka Piotrkowska. Przewaga Piotrcovii, która nie potrafiła rzucić ani jednej bramki, topniała w oczach. Na dwie minuty przed końcem Monika Migała wyrównała (23:23), a następnie Lesik trafiła po raz 24. Zwycięstwo "Niebieskich" – po horrorze – stało się faktem. Po trzech kolejkach PGNiG Superligi zespół trenera Księżyka plasuje się na 5. miejscu. A już w najbliższą środę (24 września, godz. 17.00, hala przy ul. Dąbrowskiego) zmierzy się z liderem tabeli Vistalem Gdynia.
Dobre wieści mamy także dla kibiców naszych drużyn futsalowych. Clearex rozpoczął rozgrywki Ekstraklasy od wyjazdowego spotkania z beniaminkiem Red Dragons Pniewy. Zgodnie z przewidywaniami – to nie był łatwy mecz. Ale prowadzący Clearex po raz pierwszy w oficjalnym meczu trener Adam Lichota zapewniał, że jego zespół sięgnie po trzy punkty. Tak też się stało, a zadecydowała o tym bramka Mariusza Segeta w 11. minucie, który wykorzystał błąd w obronie rywali i w sytuacji sam na sam ulokował piłkę w siatce. – Zakładaliśmy dwa scenariusze, pierwszy taki że gospodarze ulegną presji, co niestety nie miało miejsca. Drugi zakładał, że Red Dragons zagra świetny mecz i tak się stało. Jesteśmy zadowoleni z wyniku i z trzema punktami wracamy do domu – powiedział trener chorzowian Adam Lichota, cytowany przez portal wirtualnepniewy.pl. W drugiej kolejce Clearex znów zagra na wyjeździe, tym razem w Zduńskiej Woli z Gattą.
Trzy punkty na inaugurację ligi zgarnął także I-ligowy Marex, który w hali przy ul. Granicznej podejmował EBS Futsal Kielce. Rywale debiutowali w tej klasie rozgrywek, zaś na ławce chorzowian debiutował trener Jakub Lubas. Po dwóch bramkach Grzegorza Gawrona Marex pokonał kielczan 2:1 (1:1). Za tydzień zagra w Bochni z tamtejszym BSF.
Tekst za portalem www.chorzowianin.pl





