Walentynkowa „Elka”
2014-02-17
Ciekawie oświetlona, w nastrojowej melodii, po prostu romantyczna – tuż po godzinie 15 ruszyła Kolejka Linowa „Elka” w walentynkowej odsłonie. Przez dwa dni, przejechały się nią 193 pary, które właśnie tak zdecydowały się spędzić święto zakochanych.
Sabina i Piotr przejechali się kolejką jako pierwsi. Wcześniej – jak każda przedstawicielka płci pięknej, korzystająca z najnowszej atrakcji Parku Śląskiego z okazji Walentynek – ona otrzymała róże i czekoladki. Wypili po lampce szampana i ruszyli w romantyczną podróż.
– Na restaurację będzie czas. "Elka" jest na dobry początek. Mam do niej sentyment, bo jeździłem często starą – uśmiecha się Piotr.
Maciej Salski nie powiedział swojej żonie, jaką niespodziankę przygotował na Walentynki. Justyna nie była rozczarowana.
– Atrakcja wydaje mi się ciekawe, gdyby tak nie było pewnie wybrałbym tego dnia coś innego – przyznaje Maciek, który nie ukrywa radości, że udało mu się dostać bilet na kolejkę w święto zakochanych.
– "Elką" pojedziemy po raz pierwszy.
Każdy walentynkowy przejazd trwa około 45 minut. Zakochani mają gondole tylko do własnej dyspozycji. Na zakończenie fotograf robi każdej parze pamiątkowe zdjęcie. Wojciech Mirek z Parku Śląskiego, który koordynuje akcję zwraca uwagę na nietypowy charakter tego przedsięwzięcia.
– To na pewno nieszablonowy i niesztampowy sposób na Walentynki.





