Te ostatnie sekundy…
2012-04-23Tak emocjonujących spotkań jak te rozegrane w miniony piątek i niedzielę dawno kibice nie widzieli. Niestety, nie wszyscy mogli się cieszyć ze zwycięstwa.
Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżywają kibice oraz piłkarze i działacze Cleareksu. Klub, który przez wiele lat był najlepszy w kraju, w bieżącym sezonie najpierw musiał walczyć o utrzymanie, a teraz ma szansę na medal i … kolejne złoto. Wszystko za sprawą wprowadzenia do rozgrywek systemu play-off. W 1 rundzie chorzowianie (zajęli 7 miejsce po rundzie zasadniczej) trafili na wicelidera – Rekord Bielsko Biała. Po meczach w Bielsku (3:7, 3:2), Clearex stanął przed szansą wyeliminowania Rekordu. I cel był już bardzo blisko. W piątek chorzowianie pokonali rywali 3:2, zdobywając decydującego gola 34 sekundy przed końcem. Szczęśliwym autorem bramki – i to wyjątkowej urody – był Sebastian Wojciechowski. W niedzielnym meczu gospodarze znów w ostatnich kilkudziesięciu sekundach trafili – i to dwukrotnie – tyle, że Rekord miał już na koncie 3 bramki, i to bielszczanie tym razem wygrali 3:2. Taki sam rezultat będzie po środowym meczu w Bielsku, bowiem dopiero piąte spotkanie zadecyduje, która z drużyn dołączy do grona półfinalistów. Jeśli Clearex awansuje, zmierzy się o finał z Akademią Pniewy.

W niedzielę, swoje dramatyczne chwile przeżywały także piłkarki ręczne Ruchu. Po wyjazdowej porażce 26:29, podopieczne Janusza Szymczyka musiały odrabiać straty z Piotrkowa. I mimo, że zespół był osłabiony (nie grały Lesik i Pawlik), to udało mu się wyjść na trzybramkowe prowadzenie już po 11 minutach. Później było jeszcze lepiej. Znakomicie broniła Monika Wąż, a koleżanki w polu m.in. Kinga Polenz, Agnieszka Pieniowska i Karolina Jasinowska rzucały kolejne bramki dla Niebieskich. Do przerwy było 13:7. Po zmianie stron Ruch utrzymywał wysokie prowadzenie, ale tylko do 53 minuty, kiedy to po czwartym z rzędu trafieniu dla Piotrcovii „zrobiło się” 19:17. W tym momencie chorzowianki przegrywały rywalizację w dwumeczu. Na szczęście dla nich, w samej końcówce znów wyszły na trzybramkowe prowadzenie, a w ostatniej akcji meczu skrzydłowa zespołu gości nie zdołała oddać rzutu, i chorzowianki wygrał 22:19. W łącznym bilansie dwumeczu Ruch zremisował z Piotrcovią, jednak zdobył więcej bramek na wyjeździe, i to Niebieskie zagrają o piąte miejsce w rozgrywkach z KSS Kielce. Ewentualna wygrana z kielczankami będzie nie tylko rewanżem za ubiegłoroczną porażkę, ale da Ruchowi możliwość startu w europejskich pucharach (Challenge Cup).





