Witamy na stronie Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie

Bulietyn Informacji Publicznej
przejdź na nasz profil na Facebook przejdź na nasz profil na Twitter przejdź na nasz profil na Instagram
Logo MORiS
Baner - zdjęcia obiektów moris

ChLF. Mnóstwo goli i emocji

2014-10-28
Futsal logo

W ostatniej kolejce ChLF piłkarze zafundowali sobie i kibicom festiwal strzelecki. Skuteczność godną podkreślenia „zaliczyły” wszystkie ligi.

I LIGA: Najciekawszym meczem 6. kolejki było starcie Silesii z Klimzowcem. Miało ono przynieść odpowiedź na pytanie: która z tych drużyn pozostanie w ścisłej czołówce? Klimzowiec po dwóch porażkach z rzędu nie mógł sobie pozwolić na trzecią, ale… jej doznał. Silesia zaś wyciągnęła wnioski z poprzedniego – dość chaotycznego w jej wykonaniu – spotkania (gdy wdała się w wymianę ciosów z Nochybaty, zakończoną remisem 4:4), do bramki wrócił Arkadiusz Świętek, a defensywa zagrała na zero. Po "złotym golu" Sebastiana Gawlyty czterokrotny mistrz Chorzowa świętował zdobycie trzech punktów. Bez strat przez ostatnią kolejkę przeszli także faworyci ChLF – Budoserwis i Marex. Obie drużyny strzeliły po sześć goli i pewnie zainkasowały komplet punktów. Na czwarte miejsce awansowało Mateco, które w ostatnim czasie radzi sobie znakomicie mimo problemów z kartkami. Dwóch piłkarzy jest zawieszonych, a na następny mecz – z… Mareksem – dołączy do nich Łukasz Doliszniak, najlepszy strzelec zespołu (miał udział w pokonaniu Bryki w tej kolejce). Po udanym starcie w gronie I-ligowców zdecydowanie wyhamował Asap Express (czwarta porażka z rzędu i spadek na 10. pozycję). Coraz lepiej za to radzi sobie drugi z beniaminków – Nochybaty. W kończącym kolejkę spotkaniu z mBankiem zdecydowanie przegrywał w kategorii "posiadanie piłki". Jednak za ten element punktów się nie przyznaje. "Bankowcy" naciskali, zamykali rywala na jego połowie, ale niewiele z tego wynikało. Do tego słabszy dzień miał ich bramkarz Adrian Mieleszczuk, który zachował się nie najlepiej w dwóch sytuacjach i zrobiło się 0:2. Zespół Grzegorza Wyszki szybko, bo już na początku II połowy, zaryzykował grę w przewadze. Strzelił bramkę kontaktową, ale później dwa razy stracił piłkę i został skarcony przez Adriana Wolnego i Haralda Krysiaka (strzały do pustej bramki).

II LIGA: – Naszym najgroźniejszym rywalem w walce o awans będzie Wspólnie dla Chorzowa – powiedział Leszek Weihs z drużyny Feniks. Obie drużyny szły "łeb w łeb" – jako jedyne wygrały wszystkie spotkania. Ale w ostatnią sobotę passę podtrzymał tylko Feniks, który okazał się lepszy od Eksperta (było już 3:0, w końcówce rywal zmniejszył rozmiary porażki). Wspólnie dla Chorzowa rozgrywało mecz szczególny – derby dzielnicy Pnioki z drużyną Acel Hvac. Po golu Jacka Kajla wicelider objął prowadzenie 2:1, ale później trafiali już tylko "Acele". Trzy razy piłka lądowała w bramce Pawła Bajorka i niespodzianka stała się faktem. Kapitalną końcówkę oglądaliśmy w spotkaniu Stokson – Dam Pack. Na dwie minuty przed końcem "Dam Packom" prowadzenie zapewnił Tomasz Mikusz. Popularne "Pączki" ruszyły do ataku i Adam Bieniek – mimo iż był wzięty "w kleszcze" przez rywali – zdołał wyrównać.  Na sekundę (!) przed syreną Rafał Herok (Dam Pack) miał "na nodze" 2:1. Uderzenie wślizgiem, słupek i tylko jęk zawodu jego kolegów… I ulga w drużynie przeciwnej. Ostatnie trzy spotkania II ligi to prawdziwe festiwale strzeleckie. Zespoły grały głównie do przodu, niejednokrotnie zapominając o obronie. 7:5, 6:5, 7:5 – wyniki są tego najlepszym dowodem.

III LIGA: Wielkie emocje mieliśmy podczas spotkania ekip Emediator Futsal i AKF Ślonsk. Ten pierwszy (były Net-Land) nie stracił w tym sezonie jeszcze ani jednego punktu, ale rywale odgrażali się, że będą jego pierwszym pogromcą. AKF prowadził 2:1, lecz Emediator miał w swoich szeregach Daniela Kasperka. 40-letni zawodnik odwrócił losy spotkania, popisując się hat-trickiem. Końcówka była bardzo nerwowa. W ostatnich pięciu minutach AKF Ślonsk miał trzy przedłużone rzuty karne, ale żadnego nie wykorzystał. Grał także w przewadze, po czerwonej kartce dla Bartłomieja Ignacka. Nie dał jednak rady po raz trzeci pokonać Patryka Płaczka.
FC Gumisie – zespół, który dołączył do III ligi już po rozpoczęciu sezonu, może być "czarnym koniem" rozgrywek. W miniony weekend zgarnął sześć punktów – zwłaszcza wygrana z Królewską Hutą (wyżej notowaną w tabeli przed tą kolejką) ma swoją wymowę. Katolikowi gratulujemy pierwszego zwycięstwa w ChLF. Dwie drużyny wciąż na to czekają. Sporting przegrał po raz piąty, a po raz pierwszy w dwucyfrowych rozmiarach (z Thunderem). Punkt na koncie mają piłkarze UM Świętochłowice. Wywalczyli go w pierwszej kolejce, w następnych meczach przyszły wysokie porażki. Tak jak ta z niedzieli: 1:9 z Incognito. – W naszej drużynie były dziś dwie gwiazdy: Chaos i Przypadek. Pierwszy strzał oddaliśmy w 13. minucie. Tak się nie da wygrywać – mówił bramkarz UM Adam Szaja.

Na koniec ważna informacja. W pierwszej połowie roku Chorzowianin.pl przygotował pięć odcinków Magazynu ChLF. Serię kontynuować będziemy także w tym sezonie. Pierwszy odcinek 2014/15 zamieścimy na naszym portalu w piątek (31.10.).

Tekst na podstawie www.chorzowianin.pl.