ChLF. Klimzowiec lepszy od beniaminka
2014-10-01
Mecz na szczycie 1 ligi zakończył się sukcesem drużyny bardziej doświadczonej. Początek rozgrywek potwierdza, że nowa fala drużyn nieśmiało atakuje…
Asap Express, zwycięzca drugiej ligi w poprzednim sezonie, z przytupem wszedł do elity. W dwóch pierwszych spotkaniach zainkasował komplet punktów, pokonując m.in. uznaną firmę – Silesię. Kolejnym wyzwaniem dla "Asapów" było starcie z Klimzowcem, który również miał na koncie 6 punktów. Beniaminek tym razem zadaniu nie podołał. Do przerwy przegrywał z zespołem Dariusza Malika 1:2, skończyło się wynikiem 2:5. Klimzowiec jest więc jedyną drużyną, która nie doznała straty punktowej w tych rozgrywkach. Doświadczony trzon zespołu, "świeża krew" w postaci zawodników wycofanego z ligi Mix-Budu, a do tego znany z występów w lidze ogólnopolskiej Tomasz Rabczak – na tę mieszankę na razie nikt nie znalazł sposobu. Niespodzianki? Zdarzyły się w tej kolejce dwie. Najpierw Inprex, który w pierwszych spotkaniach pozostawił po sobie dobre wrażenie, uległ Mateco (rozgromionemu tydzień temu 2:8 przez Polstar). Różnicę zrobili występujący po raz pierwszy w tym sezonie w ekipie zwycięzców Łukasz Doliszniak i Artur Zygarski.
Zaskoczeniem był także wynik ostatniego meczu. Drużyna Nochybaty stawiła się na mecz z WSB bez żadnego zmiennika. To nie wróżyło najlepiej. Beniaminek przegrywał do przerwy 0:1, ale… zamiast opaść z sił, wykrzesał z siebie dodatkowe pokłady energii. W efekcie piłka trzykrotnie lądowała w bramce Marcina Antoniaka z WSB. Dwukrotny zdobywca Pucharu ChLF w końcówce tylko zmniejszył rozmiary porażki. Miał także przedłużony rzut karny, ale z nim poradził sobie golkiper Nochybaty Marcin Francka.
Punktów nie traciły za to dwie najlepsze ekipy poprzedniego sezonu. Mateuszowi Śliwie z Budoserwisu wystarczył jeden mecz, by znaleźć się na czele klasyfikacji snajperów. Bryce strzelił aż pięć bramek. Z kolei Marex nie dał szans mBankowi.
Następna seria spotkań (niedziela, 5 października) znów dostarczy nam wielu emocji: na pierwszy plan wysuwa się spotkanie Klimzowca (1.) z Mareksem (2.) – godz. 11.30. Ciekawie powinno być także podczas meczu Silesii (4.) z Inpreksem (5.) – godz 9.00.
III LIGA: Piłkarze Inmedium.pl w pierwszej kolejce pauzowali, na debiut w ChLF musieli więc czekać do 28 września. Było to dla nich dość bolesne doświadczenie, bo Thunderowi strzelili tylko jedną bramkę, tracąc aż dziesięć. Tym samym pierwsza "dwucyfrówka" sezonu (we wszystkich klasach rozgrywek) stała się faktem. A "Thundery" po części zrekompensowały sobie słaby ubiegły sezon, gdy same kilka razy przegrywały wysoko. Mieliśmy w tej kolejce spotkanie pierwszej z drugą drużyną tabeli. Królewska Huta, po zaciętym boju, okazała się minimalnie lepsza od Incognito. Zespół powstały z połączenia Bet Boys ze Związkiem Górnośląskim otwiera tabelę. Na przeciwległym biegunie znajduje się Sporting FK Chorzów oraz wspomniane Inmedium.pl. Ten pierwszy przez 80 minut gry w ChLF nie znalazł jeszcze drogi do siatki rywali.
Tekst powstał na podstawie portalu www.chorzowianin.pl





