Budoserwis zdobył Puchar ChLF
2014-05-26
Każdy z sześciu meczów – w tym z mistrzem Mareksem – wygrali różnicą jednej bramki. Gwiazdą drużyny był niesamowicie skuteczny Radosław Guzy.
Nie w hali przy ul. Granicznej, lecz – wyjątkowo – na boisku trawiastym przy ul. Pokoju rozegrano ósmą edycję Pucharu Chorzowskiej Ligi Futsalu. Przyczynkiem do zmiany były obchody 30-lecia amatorskich rozgrywek w naszym mieście.
W 1984 roku, w ogródku jordanowskim przy ul. Styczyńskiego, odbył się turniej o Puchar Antoniego Piechniczka, ówczesnego selekcjonera kadry. To właśnie te zawody dały początek zmaganiom miłośników futbolu z Chorzowa (rok później założono ligę szóstek, następnie przekształconą w ligę piątek, a obecnie – pod dachem – drużyny walczą w Chorzowskiej Lidze Futsalu).
Na 30-lecie do Pucharu ChLF zgłosiło się – a jakże – 30 drużyn (podzielonych na 10 grup). Niestety trzy z nich nie pojawiły się na boisku przy ul. Pokoju. Pozostałe dwie ekipy w danej grupie rozgrywały więc po dwa mecze ze sobą. W dwóch przypadkach bilans był po nich równy, decydowały rzuty karne.
W ten właśnie sposób z rozgrywkami, już po fazie grupowej, pożegnał się zespół broniący trofeum. Wyższa Szkoła Bankowa – jedyna drużyna, która dwukrotnie zdobywała Puchar ChLF – miała szansę na zdobycie go na własność (w przypadku trzeciej wiktorii). Została jednak wyeliminowana przez Asap Express. Pierwszy mecz wygrała 3:1, w rewanżu pilnowała zaliczki, lecz chyba za bardzo chciała awansować jak najmniejszym nakładem sił. Asap odrobił stratę, a w rzutach karnych okazał się lepszy.
Były także inne niespodzianki w fazie grupowej. Trzeci zespół ChLF Inprex przegrał z Ekspertem i pożegnał się z rywalizacją. Odpadły także: Klimzowiec i mBank – obie ekipy nie sprostały drugoligowcom (Kozbudowi i Wspólnie dla Chorzowa).
Już po losowaniu zwracaliśmy uwagę na fakt, że po fazie grupowej może dojść do pojedynku dwóch najlepszych ostatnio zespołów w ChLF – Mareksu i Budoserwisu. Tak też się stało! Marex – bez straty bramki – wygrał grupę A. Budoserwis (gr. B) męczył się w spotkaniu z Feniksem, ale ze stanu 0:2 doprowadził do 3:2 i również zajął 1. miejsce.
Bezpośrednie starcie dwóch faworytów nie było wielkim widowiskiem. Raczej "partią piłkarskich szachów". Marex przybył na turniej wzmocniony zawodnikami z Cleareksu – Mirosławem Miozgą i Michałem Tkaczem. Jednak na twardą defensywę Budoserwisu to nie wystarczyło. Rywale zaś popisali się skuteczną kontrą, którą na gola zamienił Radosław Guzy.
To było jedyne trafienie tego spotkania – eliminujące mistrza ChLF. Tym samym Budoserwis odkuł się za sezon ligowy, w którym – po remisie 2:2 w ostatnim meczu z Mareksem – musiał się zadowolić drugim miejscem.
Kolejna przeprawa Budoserwisu – w ćwierćfinale pucharu – była niezwykle trudna. Zespół Witolda Wieczorka mierzył się z Polstarem i… już po kilkunastu sekundach przegrywał 0:1. Miał jednak w swoich szeregach wspomnianego Guzego, który w pojedynkę odwrócił losy spotkania.
Organizatorzy nie przyznawali nagrody dla najlepszego zawodnika turnieju, lecz gdyby takowa była, z pewnością trafiłaby do gracza z numerem 9 w Budoserwisie. Guzy strzelał bowiem jak natchniony – także w półfinale z Asapem Express (1:0) i w potyczce finałowej (1:0).
W niej rywalem Budoserwisu był Ekspert, który wcześniej, w półfinale, wyeliminował po rzutach karnych Silesię. Zawodnikom obu drużyn zmęczenie dawało się we znaki. Niektórzy więc z radością przyjęli nieplanowane przerwy. Gdy piłka była wybijana poza obiekt przy ul. Pokoju, sędziowie nie pozwalali na wznowienie gry, dopóki zguba się nie znalazła. Jeden z zawodników Budoserwisu został więc "specem" od skoków przez płot.
Po spotkaniu finałowym piłkarze Budoserwisu mogli zaśpiewać: "Puchar jest nasz, bo puchar nam się należy"! Treofeum z rąk dyrektor MORiS Aliny Zawady odebrał kierownik drużyny Witold Wieczorek.
Turniej o Puchar ChLF zorganizowano w formie pikniku. Oprócz futbolu można było sprawdzić się w innych formach sportowej aktywności – bocce, darcie, badmintonie czy piłkarzykach.
Za rok pucharowe zmagania powrócą do hali. Wcześniej zaś, bo już we wrześniu, rozpocznie się nowy sezon ChLF.
Więcej na www.chorzowianin.pl






