Witamy na stronie Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie

Bulietyn Informacji Publicznej
przejdź na nasz profil na Facebook przejdź na nasz profil na Twitter przejdź na nasz profil na Instagram
Logo MORiS
Baner - zdjęcia obiektów moris

9. finał Pucharu ChLF.

2015-05-25
Futsal logo

Piłkarze Inpreksu sięgnęli po trofeum po raz pierwszy.

Finał dziewiątej edycji pucharowych rozgrywek trzymał w napięciu niemal do samego końca. Silesia wycofała bramkarza, by doprowadzić do remisu i rzutów karnych. Nie udało się, zamiast tego straciła czwartą bramkę.

Piąta i szósta drużyna pierwszej ligi znalazły się w finale Pucharu ChLF. Ich drogi do najważniejszego pojedynku nieco się różniły. – Inprex rozpoczął od pokonania mistrza Chorzowa Mareksu, później zaś miał teoretycznie słabszych rywali (samych drugoligowców – przyp. red.). Natomiast Silesia na początku miała łatwiejszą przeprawę (III-ligowy UM Świętochłowice – przyp. red.), a następnie coraz trudniejsze – zauważył Wojciech Krzystanek, wicedyrektor organizującego rozgrywki Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie.

W porównaniu z sobotnimi półfinałami obaj finaliści musieli dokonać kilku roszad w składzie. W Inpreksie nie zobaczyliśmy m.in. Adriana Stachańskiego i Łukasza Misdzioła, był za to Artur Zygarski, czołowy snajper innego pierwszoligowca – Mateco. Z kolei Silesia zagrała bez Andrzeja Stanikowskiego i kontuzjowanego Michała Niestolika, w składzie znaleźli się zaś Adrian Neznal i Łukasz Nos.

Można było oczekiwać zaciętego pojedynku i prognozy sprawdziły się co do joty. Pierwsza trafiła Silesia – po podaniu z autu Sebastian Gawlyta mocno uderzył w długi róg bramki Inpreksu. Szybko wyrównał Zygarski, który zmienił tor lotu piłki po strzale Adriana Krensela.

Po zmianie stron "Zygar" dał prowadzenie Inpreksowi. Silesia znalazła na to odpowiedź – po uderzeniu Łukasza Kubary. Ale riposta Inpreksu była błyskawiczna (minęło ok. 20 sekund) – Krensel zaskoczył Arkadiusza Świętka. 3:2!

W końcówce czterokrotny mistrz Chorzowa wycofał bramkarza, atakując "piątką" w polu. Gdyby wyrównał, mielibyśmy pierwsze w historii finałów Pucharu ChLF rzuty karne. Tak się jednak nie stało, bo na 33 sekundy przed końcem Łukasz Szczyrba – uderzeniem przez całe boisko, do pustej bramki – ustalił wynik na 4:2.

Piłkarze Inpreksu sięgnęli po trofeum po raz pierwszy. Przez rok dzierżyć będą okazały puchar przechodni. Przypomnijmy, że na własność dostanie go ten zespół, który wygra trzykrotnie (dwa triumfy ma na koncie WSB, a po jednym – Rurex, Silesia, Schenker, Marex, Ekspert, Budoserwis i Inprex).



9. edycja Pucharu Chorzowskiej Ligi Futsalu

Półfinały

Inprex – Dam Pack 7:1 (3:0)


D. Swatek 3, P. Woźniak, T. Budzik, A. Stachański, A. Krensel – J. Obuchowski;

Budoserwis – Silesia 2:3 (2:0)

M. Trafała, M. Śliwa – K. Neznal, R. Świętek, A. Stanikowski.

Finał

Inprex – Silesia 4:2 (1:1)

Bramki: 
0:1 – Sebastian Gawlyta (8), 1:1 – Artur Zygarski (10), 2:1 – Artur Zygarski (24), 2:2 – Łukasz Kubara (27), 3:2 – Adrian Krensel (28), 4:2 – Łukasz Szczyrba (40 – do pustej bramki).

ÂŻółte kartki: Szostok – R. Świętek.

Sędziowali: Zbigniew Szymanek i Grzegorz Szymanek.

Inprex: Adam Zając, Łukasz Leoniak – Tomasz Budzik, Sebastian Szostok, Dominik Swatek, Artur Zygarski, Sebastian Praiss, Adrian Krensel, Łukasz Szczyrba, Patryk Stachura.

Silesia: Arkadiusz Świętek – Marek Rosołowski, Kamil Neznal, Adrian Neznal, Łukasz Nos, Sebastian Gawlyta, Łukasz Kubara, Rafał Świętek.

Tekst pochodzi z portalu Chorzowianin.pl.