ChLF. Znakomity mecz. Marex mistrzem po raz czwarty!
2014-04-28
Po meczu decydującym o mistrzostwie, piłkarze Budoserwisu muszą odczuwać spory niedosyt. Dwukrotnie obejmowali prowadzenie, by dwukrotnie szybko je stracić. W ostatniej minucie mieli rzut karny…
W sobotę 26 kwietnia – ostatnie mecze II ligi – były przygrywką do emocji, jakie czekały nas dzień później. Doszło bowiem do pojedynku pierwszej z drugą drużyną w tabeli, który zdecydował o tytule mistrzowskim. Broniącemu mistrzowskiego tytułu Mareksowi wystarczał remis, Budoserwis musiał wygrać. Pierwsza połowa przypominała szachy. Jedni i drudzy czekali na błąd rywala, dłużej przy piłce utrzymywał się Budoserwis, ale nie potrafił rozbić defensywy Mareksu. Z pierwszych 20 minut odnotować warto tylko dwie sytuacje: groźny strzał Artura Rakowskiego (Budoserwis), a po drugiej stronie boiska niecelne uderzenie będącego w dogodnej sytuacji Rafała Górnego. Za to wydarzenia z drugiej połowy rozgrzały publiczność. Mecz obserwowało ok. 100 osób, większość z nich – sądząc po reakcjach – sprzyjała Budoserwisowi. W 31. minucie rozległo się głośne "Jeeesst!". Piłkarze Mareksu popełnili błąd przy wyprowadzaniu piłki. Po przechwycie oko w oko z Łukaszem Amrbożym stanął Radosław Guzy. Z zimną krwią wykorzystał tę okazję. W tym momencie to Budoserwis był "wirtualnym" mistrzem. Jednak Marex pokazał klasę. Grzegorz Gawron – uderzeniem w długi róg, po którym piłka odbiła się jeszcze od słupka – wyrównał. Emocje sięgnęły zenitu, gdy broniący tytułu zespół popełnił szósty faul. Karą był przedłużony rzut karny – z 10 metrów. Michał Petrus huknął nie do obrony – 2:1 dla Budoserwisu! Marex musiał zaryzykować. Golkiper Ambroży wystąpił w roli piątego zawodnika z pola i już w pierwszej akcji w przewadze padła bramka. Tomasz Golly uderzył mocno, ale w sam środek. Błąd popełnił Michał Gruszecki. Po jego interwencji piłka odbiła się od poprzeczki, a Górny z bliska wpakował ją do siatki. Kulminację emocji mieliśmy na 44 sekundy przed końcem. Zawodnicy Mareksu kolejny raz faulowali, a że już wcześniej wyczerpali limit przewinień, to sędziowie znów podyktowali rzut karny z 10 m. Znów mieliśmy pojedynek Petrus vs. Ambroży. Piłkarz Budoserwisu uderzył równie mocno jak poprzednio, ale tym razem bardziej w środek bramki. Ambroży był górą. Budoserwis w końcówce grał z wycofanym bramkarzem, ale upragnionego gola nr 3 zdobyć nie zdołał. "Tylko Marex, ooo!" – mogli zaśpiewać piłkarze drużyny, która po raz czwarty (po 2003, 2004 i 2013 r.) zdobyła mistrzostwo Chorzowa. To był doskonały finał, który z pewnością będzie wspominany przez lata. Najlepsze zespoły ChLF (z pierwszej i drugiej ligi) zostaną nagrodzone podczas turnieju o Puchar Ligi, który odbędzie się 24 maja, na otwartym boisku (przy ul. Pokoju).
Tekst na podstawie portalu chorzowianin.pl, więcej info www.chorzowianin.pl





