Żeby tak jeszcze piłkarki Ruchu …
2014-01-20
Miniony, ligowy weekend był dla drużyn z Chorzowa dobry. A gdyby szczypiornistki Ruchu sprawiły niespodziankę w Lubinie to ocena byłaby jeszcze lepsza! Niestety, ich wyjazd zakończył się wysoką porażką.
Wszystkie cztery chorzowskie zespoły walczyły o punkty w sobotę, z tym, że piłkarki KPR-u i piłkarze Cleareksu w roli gości (odpowiednio w Lubinie i w Gdyni) natomiast koszykarze Alby i futsalowcy Mareksu jako gospodarze. Na boisko hali Kompleksu Sportowego „Hajduki” najpierw wyszła drużyna Mareksu. Chorzowianie po udanych wzmocnieniach składu grają … bez kompleksów dla rywali i, co ważne, bardzo skutecznie. Tym razem, Marex pokonał rezerwy Wisły Krakbet Kraków 8:2 (5:0) dzięki czemu jest już bardzo blisko czołówki 1 ligi (utrzymuje w gr. południowej 5 miejsce, ale ma coraz mniejszą stratę punktową do lidera). Kolejny mecz (1 lutego) Marex zagra z Kamionką Mikołów i to może okazać się dla zespołu przysłowiowym papierkiem lakmusowym. Po meczu futsalu, w hali przy ul.Granicznej pojawili się koszykarze. Alba zmierzyła się z Gimbasketem i dała młodym zawodnikom z Wrocławia solidną lekcję koszykówki, wygrywając 84:43 (25:11, 18:10, 18:10, 21:12). W sobotę wystąpili niemal wszyscy podopieczni Rafała Sobeckiego zgłoszeni do meczu, i co ciekawe, aż dziesięciu (z jedenastu) punktowało. Pewna wygrana umocniła Albę na 4 miejscu w tabeli grupy B, 2 ligi.
„Na wyjeździe” jako pierwsi w sobotę walczyli piłkarze Cleareksu, którzy jadąc do Wybrzeże liczyli na rewanż z „akademikami” z Gdańska (przypomnijmy, w inauguracji sezonu Clearex przegrał 1:3). I plan się powiódł, choć w 23 minucie gospodarze znów prowadzili 3:1. Później jednak chorzowianie strzelili 3 gole (2 Lesik, 1 Łopuch) i nie stracili żadnego! 3 punkty przywiezione z Gdyni (tam rozgrywa swoje mecze AZS Gdańsk) pozwalają Cleareksowi realnie myśleć o podium w bieżących rozgrywkach. Na razie nasz zespół utrzymuje 5-tą lokatę w tabeli ekstraklasy. I na koniec ligowego raportu, ostatnia chorzowska drużyna (dosłownie i w przenośni) – KPR Ruch. Piłkarki ręczne ciągle nie potrafi odbić się od dna tabeli Superligi. W Lubinie przegrały swoje 11 spotkanie. W meczu z Zagłębiem, niebieskie potrafiły utrzymać tempo i skuteczność tylko przez 30 minut (do przerwy był 11:11). W drugiej połowie, chorzowski zespół kompletnie się „rozsypał” czego efektem było zdobycie zaledwie 6 bramek, i strata 18! Wynik 29:17 pokazuje dobitnie różnicę, która dzieli zespoły Zagłębia i Ruchu w tym sezonie. Niebieskie mają jednak ciągle szansę na grę w play-off, muszą jednak zacząć zdobywać punkty. Najbliższa okazja w niedzielę (26 stycznia godz. 17.00, hala MORiS) z Energą Koszalin.





